Dziś (15 sierpnia) w Warszawie odbyła się defilada wojskowa pod hasłem "Polska SAFE - Bezpieczna Polska", która była kulminacyjnym punktem programu obchodów Święta Wojska Polskiego. Na uroczystości obecny był prezydent RP, Zwierzchnik Sił Zbrojnych Karol Nawrocki, przedstawiciele kadry kierowniczej MON z ministrem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i dowódczej Sił Zbrojnych RP oraz przedstawiciele władz państwowych. Tym razem przed rozpoczęciem przemówień i prezentacji pododdziałów nastąpiła ta wyczekiwana przez nas część, czyli przelot statków powietrznych.
Tegoroczne obchody Święta Wojska Polskiego odbywają się pod hasłem „Polska SAFE – Bezpieczna Polska”. Jak informuje Ministerstwo Obrony Narodowej, centralne uroczystości obejmowały zarówno defiladę wojskową w Warszawie, jak i paradę morską w Gdyni. W wydarzeniach wzięli i wezmą udział żołnierze wszystkich rodzajów sił zbrojnych oraz wojsk sojuszniczych.
W tegorocznej defiladzie powietrznej na niebie zobaczyliśmy 50 maszyn:
- Trzy śmigłowce Leonardo AW149;
- Dwa smigłowce Mi-17 w asyście dwóch S-70i Black Hawk;
- Trzy AH-64D Apache;
- Cztery maszyny PZL-130 Orlik;
- Trzy transportowe PZL Mielec M28 Bryza;
- Jeden Lockheed C-130 Hercules w asyście dwóch Airbusów C-295M;
- Dwa Airbusy A400M Atlas (hiszpański i niemiecki);
- Airbusa A330 MRTT w asyście jednego F-16;
- Gulfstream G550 w asyście dwóch KAI FA-50;
- Boeing B737-800 BBJ2 w asyście dwóch KAI FA-50;
- Cztery KAI FA-50;
- Cztery Leonardo M-346 Bielik;
- Cztery Lockheedy F-16;
- Dwa Eurofightery Luftwaffe w asyście dwóch polskich F-16;
- Dwa Lockheedy F-35A Husarz w asyście dwóch F-16.
Pozostaje pewien niedosytDzisiejsza defilada lotnicza nad Warszawą pozostawiła pewien niedosyt. Choć sama obecność samolotów i śmigłowców nad stolicą jest zawsze widowiskowa, tegoroczna prezentacja była stosunkowo skromna pod względem liczby maszyn oraz wielkości poszczególnych ugrupowań. Większość formacji tworzyły zaledwie trzy lub cztery statki powietrzne, a pomiędzy kolejnymi ugrupowaniami widoczne były bardzo duże odstępy. W efekcie parada sprawiała momentami wrażenie bardziej rozproszonej niż zwartej prezentacji potencjału polskiego lotnictwa wojskowego. Oczywiście złośliwi mogą powiedzieć, że mamy tuż za granicą Polski wojnę, stąd mniej samolotów. Jednak nie jest to argument w sytuacji święta i chęci pokazania swojego potencjału.
Zabrakło również kilku elementów, które mogłyby nadać tegorocznej defiladzie większą różnorodność i symboliczne znaczenie. Mimo że tego samego dnia organizowana jest parada morska, w powietrznej części uroczystości zabrakło reprezentacji lotnictwa Marynarki Wojennej. To o tyle istotne, że lotnictwo morskie stanowi integralną część Sił Zbrojnych RP i jego obecność nad Warszawą byłaby naturalnym uzupełnieniem prezentacji poszczególnych rodzajów lotnictwa.
W oczy rzucał się także brak starszych konstrukcji, które wciąż pozostają ważnym elementem polskiego lotnictwa. Nie pojawiły się śmigłowce Mi-2, choć śmigłówce te, chcąc nie chcąc, przez dziesięciolecia stanowiły podstawę polskiego lotnictwa śmigłowcowego i nadal są obecne w jego strukturach. Ich udział miałby więc również wymiar historyczny, pokazujący drogę, jaką przez lata przeszło polskie lotnictwo śmigłówcowe. Tutaj tez można dodac brak śmigłówców PZL W-3 Sokół/Głuszeć, które nadal pozostają w czynnej służbie.
Szczególnie symbolicznym brakiem były natomiast MiG-i-29. Oczywiście, konstrukcje te w ostatnich latach nie mają najlepszej prasy, a ich eksploatacja dobiega w Polsce powoli do końca. Nie zmienia to jednak faktu, że przez wiele lat MiG-29 stanowił jeden z filarów polskiego lotnictwa wojskowego i był jednym z najbardziej charakterystycznych samolotów w jego historii po 1989 r. Obecność choćby kilku tych maszyn w defiladzie mogłaby być ukłonem w stronę historii polskich Sił Powietrznych.
Pewne wątpliwości budziła również prezentacja samolotów A400M. Maszyny zostały pokazane bez klasycznego szyku i bez asysty innych samolotów, co na tle pozostałych ugrupowań dodatkowo podkreślało wrażenie rozproszenia całej parady. Duże odstępy pomiędzy kolejnymi formacjami sprawiały, że nad Warszawą pojawiały się raczej pojedyncze, niewielkie ugrupowania niż imponująca, zwarta prezentacja lotnictwa.
Nie oznacza to oczywiście, że tegoroczna defilada była nieudana. Pokaz nad stolicą wciąż robi wrażenie, a udział nowoczesnych samolotów i śmigłowców pozwala zobaczyć kierunek, w którym zmierza modernizacja Sił Powietrznych. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że przy większej liczbie maszyn, bardziej zwartych formacjach oraz obecności kilku konstrukcji symbolizujących historię polskiego lotnictwa tegoroczna parada mogłaby być znacznie bardziej efektowna i pełniej pokazać zarówno współczesność, jak i dorobek Sił Powietrznych RP.
Święto Wojska Polskiego 2026Tegoroczne obchody odbywają się w 106. rocznicę Bitwy Warszawskiej. Centralne wydarzenia rozpoczęły się 13 sierpnia w Ossowie, gdzie wręczone zostały medale i wyróżnienia dla żołnierzy Wojska Polskiego. 14 sierpnia odbyły się m.in. Apele Pamięci na warszawskich Powązkach oraz w Ossowie.
Dzień później, 15 sierpnia, odbyła się uroczysta msza, uroczystości przy pomnikach, parada morską w Gdyni oraz główna defilada wojskowa w Warszawie. Do tego w kilku największych miastach w Polsce dostępne są wojskowe strefy edukacyjno-kulturalne.
Obchody zakończą się 16 sierpnia w Ossowie, gdzie odbędzie się spotkanie plenerowe połączone ze strefą wojskową oraz rekonstrukcją Bitwy Warszawskiej 1920 r.